Jak wybrać idealnego fotografa/kamerzystę?

Dzień ślubu to wyjątkowy moment, który chciałoby się zapamiętać do końca życia.
Jednak na ten jeden dzień czas drastycznie przyspiesza, tak iż nie mamy możliwości uchwycić naszym okiem wszystkiego, a z biegiem lat pamięć staje się coraz bardziej zawodna, a wspomnienia coraz bardziej wytarte.
Fotografie, bądź wideo są wspaniałą pamiątką, które ożywią wspomnienia, warto jednak zadbać o ich najwyższą jakość, by nawet po latach sięgać po nie z dumą i przyjemnością.


Jednym z bardzo często poruszanych problemów na forach ślubnych jest kwestia, czy lepiej zatrudnić na wesele fotografa, czy kamerzystę. Jedni twierdzą, że wideo ślubne przeszło już do lamusa i lepiej zainwestować w większą ilość zdjęć, podczas gdy inni nie mogą sobie wyobrazić pamiątki z wesela bez dynamiki, którą niesie z sobą film. Inni zaś twierdzą, że nie warto inwestować w żadną profesjonalną dokumentację, gdyż wystarczą zdjęcia zrobione przez rodzinę i znajomych.

Co jest lepsze? Na to pytanie nie istnieje żadna jednoznaczna odpowiedź, gdyż wszystko zależy od preferencji Pary Młodej.
Jadnak warto pamiętać, iż ślub zdarza się (zazwyczaj) tylko raz w życiu i zdecydowanie nie jest to impreza zwrotna (nie dotyczy to oczywiście wujków Januszów, którym już następnego ranka się zwraca ;) ). Warto więc spróbować wygospodarować trochę więcej oszczędności, poszukać kompromisów i być może zrezygnować z czegoś innego, by móc zatrudnić obu (albo i więcej) profesjonalistów.
Kwiaty zwiędną, dekoracje stracą ważność, a zdjęcia i płyty zostaną z nami do końca (i być może kilka pokoleń dłużej ;) )
Zresztą, lepiej żałować, iż ma się za dużo, niż za mało, prawda? ;) 


W naszej sytuacji wybór kamerzysty był prosty jak drut.
Pawła Gawrysia poznaliśmy... na naszej studniówce. I w zasadzie już wtedy, jeszcze przed obejrzeniem filmu, powiedzieliśmy mu, że gdy zdecydujemy się wziąć ślub to zadzwonimy do niego bez chwili wahania.
Chyba nie wziął nas wtedy na poważnie, ale bardzo dobrze nas pamiętał, gdy słowo stało się czynem ;)
Paweł po prostu miał w sobie "to coś". Był niezwykle sympatyczny, otwarty, ale przy tym profesjonalny. Podczas rozmowy i planowania można było wyobrazić sobie efekt końcowy - a na koniec okazywało się, że wyszło jeszcze lepiej, niż się spodziewało. Pracował na dobrym sprzęcie, jego obrazy były stabilne i dynamiczne.
Wiedzieliśmy, że możemy mu zaufać i nawet nie spojrzeliśmy na inne oferty.

Mieliśmy jednak ogromne problemy ze znalezieniem idealnego fotografa.
Również byliśmy zadowoleni z naszego studniówkowego - niestety, już od kilku lat wiedzieliśmy, że zakończył swoją działalność fotograficzną. Musieliśmy więc zacząć poszukiwania.
Szczerze mówiąc nie zliczę, ile galerii i portfolio przejrzeliśmy i ile ofert przeczytaliśmy. Z jednym fotografem niemalże podpisaliśmy ostateczną umowę - ja jednak uparłam się na podpisanie jej osobiście podczas naszej wizyty w Polsce. Niestety, podczas spotkania czar prysł - nie potrafiliśmy znaleźć wspólnego języka z tym fotografem, a obejrzenie jego pełnych reportaży niezwykle nas rozczarowało -  okazało się, że zdjęcia z reportaży, które miał na swojej stronie (po około 20-30 na zlecenie) są jedynymi dobrymi. Reszta było po prostu... nijaka. 
I tak, 8 miesięcy przed weselem w pełni sezonu, zostaliśmy bez fotografa.
Pół roku przed ślubem, gdy byłam już przygotowana na najgorsze i gotowa ściągać fotografa z innej planety moja szwagierka przypomniała sobie o człowieku, którego kiedyś znała i który robił fajne zdjęcia.
Robert Graff miał to coś, czego tak długo szukaliśmy. Każdy jego reportaż, bądź sesja wydawały się takie prawdziwe, indywidualne i nieszablonowe - zachwycaliśmy się tym, że jego prace to nie są "po prostu kolejne zdjęciami", jakich pełno w sieci, nie miały słabych zdjęć, bądź milionów ujęć tej samej chwili z różnymi filtrami, zoomami bądź kątami. Już po pierwszym mailu przekonaliśmy się, że jest tak samo wspaniałym człowiekiem, jak fotografem.


JAK ZNALEŹĆ WYKONAWCÓW IDEALNYCH?

1. Szukać, szukać, pytać, szukać. 
Przeglądajcie jak najwięcej ofert i rozmawiajcie z jak największą ilością ludzi. Popytajcie rodzinę i znajomych, czytajcie fora, róbcie research.
Na rankingweselny, gdzieweselefotoszukacz znajdziecie ogromną bazę wykonawców. Jeśli któryś wykonawca wpadnie Wam w oko starajcie się zobaczyć cały reportaż/film.

Na co zwrócić uwagę? Kadry, kolorystyka, ujęcia, efekty specjalne (im mniej tym lepiej), ekspozycje, ujęcia, a w filmach także dźwięk i stabilność obrazu...
Dobre zdjęcia/filmy poznaje się po tym, że opowiadają historię i zatrzymują momenty, tak by nawet nieznajomi, którzy się na nie natchną mieli wrażenie, że byli na tym ślubie ;)

2. Wybór odpowiedniego pakietu
Większość profesjonalnych wykonawców posiada wachlarz pakietów spośród których możecie wybierać ten, który najbardziej Wam odpowiada - od prostych, dokumentujących tylko ślub, aż po takich, które upamiętniają także noc poślubną.
Zdecydujcie także, czy szukacie jednego, czy dwóch kamerzysty/fotografa, oraz czy chcecie ujęcia z drona.
Określcie jasno, czego oczekujecie - ilość zdjęć/długość filmu, ilość kopii, czas - to zawęzi krąg Waszych poszukiwań.
3.Określ swój styl
 Każdy jest inny, ma inny gust, wrażliwość i inne poczucie estetyki.
Wybierając swoich wykonawców musicie czuć, że reportaże/wideo, jakie mogą Wam zaproponować są zgodne z WASZYM poczuciem estetyki i oczekiwaniami. Nie wymagajcie, aby dla Was zmienili swój styl pracy.
Jeśli widzicie, że dany fotograf uwielbia pozowane zdjęcia, a kamerzyście zdarza się uchwycić przestać piosenkę w jednym miejscu, a wiecie, że dalekie jest to od Waszej wizji - szukajcie dalej.
4. Spotkajcie się
Styl wykonawcy odpowiada Waszemu? Świetnie, teraz upewnijcie się, że również "czujecie" tę osobę.Jeśli jest to możliwe spotkajcie się na żywo, jeśli nie - czytajcie ze stylu maili.
Uwierzcie, to ważne, aby w tym dniu otaczać się ludźmi, którzy pozytywnie na nas oddziałują, wszystko będzie się wtedy wydawać o wiele prostsze, a efekty będą naturalne.
Jeśli tu jesteście nie marzycie raczej o pozowanych zdjęciach z kijem w tyłku ;)

5. Zadawaj pytania
 Macie swoich faworytów, którzy są dostępni w wybranym przez Was terminie. Warto zadać jak najwięcej pytań i rozwiać jak najwięcej wątpliwości, zanim podpiszecie umowę i wpłacicie zaliczkę.

Koszt
- ile kosztuje wybrany przez nas pakiet (i czemu tak drogo)?
- co jest w niego wliczone?
- ile kopi płyty/odbitek dostanę? Ile kosztują dodatkowe?
- czy w cenę wliczony jest album/pendrive?
- ile kosztuje dodatkowa godzina pracy?
- ile zapłacę za dodatkowe zdjęcia/minuty filmu?
- jaki jest koszt dodatkowych usług? (podziękowania dla rodziców/sesja narzeczeńska) czy możemy liczyć na zniżkę?
- jaki jest koszt dojazdu?
- kto finansuje nocleg?
- kiedy trzeba wpłacić zaliczkę, a kiedy resztę kwoty?

Czas
- o której godzinie przyjedziecie?
- gdzie najpierw?
- czy przyjedziesz do kosmetyczki/fryzjera?
- ile czasu przeznaczyć na ubieranie się?
- ile zajmie dojazd między domami?
- czy w międzyczasie zrobisz ujęcia sali/kościoła?
- o której kończysz pracę?
- kiedy plener?
- kiedy odbiór materiału?

Sprzęt 
- na jakim sprzęcie pracujesz?
- co sprawia, że jest najlepszy?
- czy masz jakieś gadżety? (stabilizator/blenda/etc)
- co jeśli sprzęt się zepsuje?

Materiał
- kto wybiera zdjęcia/kadry?
- co, jeśli będziemy niezadowoleni z efektu końcowego?
- czy możemy obejrzeć film/zdjęcia, zanim płyty zostaną wypalone?
- czy możemy obejrzeć projekt fotoalbumu/zdjęcia zanim zlecisz druk?
- czy materiał będzie udostępniony? (galeria internetowa/YT/etc)
- czy dostaniemy surowy materiał? jeśli nie, to czy jest możliwość, aby go kupić?

Własna wizja
- czy możemy pokazać Ci zdjęcia/ujęcia, które chcemy, aby znalazły się w materiale?
- chcemy, aby te osoby koniecznie były widoczne w materiale, możesz się postarać?
- chcemy zdjęcia z dziadkami/chrzestnymi/świadkami, możemy zorganizować mini sesję?
- chcemy zdjęcia/ujęcia dekoracji/dodatków/konkretnych momentów, czy możesz się postarać?


Wypadki losowe
- co, jeśli ślub będzie musiał być przesunięty/odwołany?
- co, jeśli Ty nie będziesz w stanie zrealizować zlecenia?
- co, jeśli zdarzy się opóźnienie?

Nie bójcie cię oczekiwać, wymagać oraz proponować. To Wasz dzień i Wasza wizja, a wykonawcy (choćby najmilsi pod słońcem!) są na ten dzień Waszymi pracownikami.
Zapewnijcie im jednak warunki do pracy - sprawdźcie adresy, dogadajcie szczegóły, upewnijcie się, że ciocie i wujkowie nie wchodzą w kadr, przedstawcie harmonogram ślubu/wesela oraz nie bójcie się na bieżąco informować ich o wydarzeniach (np. chcemy zrobić rodzicom/mężowi/gościom niespodziankę o 21, bądź uważny).

Lecz, co najważniejsze, w dniu ślubu skupcie się na sobie nawzajem, nie na obiektywach, najlepsze zdjęcia to najczęściej te, o których nie wiecie, że były zrobione ;)

Udostępnij na Google Plus

O mnie Dagmara Górzkowska

Dagabout to luźna analogia gadabout, czyli włóczykija. Jak Włóczykij (który był moją pierwszą miłością!) wciąż kręcę się po świecie w poszukiwaniu swojego idealnego miejsca. Poza podróżami kocham także książki, dźwięki gitary, bajki Disnaya i dobre, bezglutenowe, wegetariańskie jedzenie. Zwykłe jedzenie też lubię, ale jest to miłość niespełniona, od kiedy w nasz związek weszło Hashimoto. Jestem niebrzydka, niegłupia, nieskromna, raczej miła, chociaż mam czarne poczucie humoru. Jeśli jesteś tu pierwszy raz - napisz mi coś o sobie, chętnie Cię poznam!
    Skomentuj z Disqus
    Skomentuj z Facebooka

10 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia i super szczegółowo opisany fakt wyboru usługodawców :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, widzę, że działamy w podobnej tematyce :) Tylko Ty już po imprezie, a ja wciąż się szykuję ;)
    PS. Szkoda, że nie przeczytałam tego posta, kiedy sama szukałam fotografa. Wiedziałabym o tym dużo więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nawet w podobnym czasie wrzuciłyśmy ten sam post, haha! Jestem pewna, że i tak wyjdzie Ci świetnie! :)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia. Według mnie fotograf na ślubie to rzecz oczywista - trzeba mieć pamiątkę z tego wyjątkowego dnia. Dobrze że napisałaś taki szczegółowy post, przyszli młodzi będą wiedzieli co robić, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywista, ale moja znajoma płakała oglądając swoje zdjęcia ślubne, były tak słabe :(

      Usuń
  4. Mega przydatny post! :)

    Pozdrawiam cieplutko!
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja również ściskam!

      Usuń
  5. u mnie już za późno na wybory, :) fotografa mięliśmy, i nie narzekam, niestety żal mi, że nie mięliśmy kamerzysty, bo niektóre rzeczy nie zostały uchwycone, np. to ,że mieliśmy solistkę na flecie i śpiew, no i organy oczywiście, pod względem muzycznym było pięknie i romantycznie, niestety nie mam jak sobie tego wspomnieć poza wyobraźnią ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda,że niemogę zamieścić zdjęcia bobym ci pokazała swoje ;)

    OdpowiedzUsuń